Szukaj w sieci Szukaj w witrynie

Witryna
Mariusza Parlickiego

PKP
czyli
poetycki komentarz polityczny


Życie i plan (Hausnera)

To pewne jak w pacierzu amen,
Życie jest życiem, a plan planem,
Więc choć zachwala Jerzy Hausner,
Korzyści swego super planu,
To czas pokaże, czy korzyści
Nie były tylko w sferze planów.

Linia obrony Jaskierni

Choć znam dobrze Pana Skórkę,
Dowód dam, że nic nie kręcę -
Bandyta jest jednoręki,
A ja przecież mam dwie ręce.

Więcej komentarzy na stronie „Satyra polityczna"

Biografia:
Mariusz Parlicki - poeta, prozaik, satyryk, krytyk literacki, eseista.
Urodził się 31 stycznia 1974 r. w Radomiu.
Doktor nauk humanistycznych
w zakresie nauk o zarządzaniu (Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ, 2005), polonista - teatrolog.
(Instytut Filologii Polskiej UJ, 1999).
W latach 1991-93 był redaktorem naczelnym radomskiego kwartalnika społeczno-kulturalnego „Na luzie", a w latach 1992-93 stałym współpracownikiem „Dziennika Radomskiego".
W 1996 otrzymał roczne Stypendium Twórcze Miasta Krakowa w dziedzinie literatury.
Członek Związku Literatów Polskich od 1994.
Jako poeta debiutował w 1990 r.
w „Gazecie Radomskiej".
Publikował swoje utwory m.in. w „Krzywym Kole Literatury", „Magdalence Literackiej", „Prowincjach Literackich", „Społeczeństwie Otwartym", „Nowym Wieku", „Poezji", "Newsweek Polska".
Wydał książki poetyckie: „Kasyno życia", „Hamlet współczesny". „Kij w mrowisko", „Podszepty chwili".
Publikacje autora ukazały się w szeregu almanachów i antologii: "Rekolekcje Wielkopostne", "Wiatr w szuwarach", "XXII, XXIII, XXIV, XXV, XXVIII Krakowska Noc Poetów", "Poeci Krakowa - Skawinie", "Stypendyści Miasta Krakowa. Antologia poezji i prozy 1994-2002", "Proza, proza, proza". 

Twardziel

Słychać krzyki emeryta:
„Kurczę, co się dzieje?!".
Zażył wiagrę, patrzy, nagle
wszystko mu sztywnieje.

Więcej fraszek i niepolitycznych utworów satyrycznych
Na stronie „Na wesoło"

Haiku

spod czapki śniegu
zerkają w stronę słońca
zmarznięte drzewa


kropla za kroplą
spływają z moich okien
witraże zimy


kruszeją lody
kra kra z radości krzyczą
gawronie chóry



wezbrana rzeka
dorównać pragnie niebu
rozlewa błękit


Więcej tekstów na stronie Haiku"

Reality Shopka Szoł
2004


Krzysztof Janik

„...Patrzę - Pan Premier wraz z Ministrami,
Im już się pali grunt pod stopami
Muszę ugasić pożar, co żywo,
Może to pali się biopaliwo,
A może ogień prawica wznieca,
Kto wciąż dorzuca do tego pieca
Jakieś gazety lub czasopisma?
Znów cała sala ogniem rozbłysła
Lecz ja, że jestem odważnym Krzysiem
Pożar ugaszę, choć wciąż pali się..."

Więcej tekstów na stronie
„Reality Shopka Szoł".

Z cyklu „Magiczny Kraków"


Tramwajowe zaloty

Kiedy jadę do pracy tramwajem,
Kiedy tramwaj głośno stuka i brzęczy,
To uwielbiam się poprzystawiać
Do..., no właśnie, do srebrnej poręczy.
Coś mnie zawsze ku niej popycha,
A czasami to popchnie mnie ktoś.
Wtedy mocno się do niej przytykam
I dotykam ją ze wszystkich stron.
Wpierw jest zimna, jak wszystkie kobiety,
Lecz że ściskam ją bez ustanku,
To rozgrzewa się wreszcie. Niestety,
Ja wysiadam już na tym przystanku.

Więcej wierszy z tego cyklu na stronie
Magiczny Kraków"


Skarga Prometeusza

Cierpi stary Prometeusz
I wyrzuca sobie:
- gdybym częściej dawał w palnik,
straciłbym wątrobę,
Lecz niestety na alkohol
nie miałem pieniędzy.

Sęp mu na to odpowiedział:
- trzeba było sępić.

O księżycu

Znudziły go ciągłe
Miłosne wyznania
Więc wypiął swą pełnię
I błyszczał do rana.

Na młodych dziadków

Miał cztery lata kiedy zrobił
W swej piaskownicy pierwszą babkę
Jak widać babki go zgubiły...
Ma lat czterdzieści i jest dziadkiem

Więcej wierszyków z tego tomiku
na stronie „Kij w mrowisko"

Dialog Hamleta ze światem

otworzył wszystkie okna na świat
a świat się zamknął w czterech ścianach

wyszedł by szczerze porozmawiać
lecz zewsząd tylko mowa-trawa

napisał wydał cztery książki
te przeszły niezauważone

otworzył serce swe na miłość
a ta jak burza spustoszyła

dopiero gdy w tramwaju tłocznym
wysmarkał się w sąsiadki mankiet
wzbudził zgorszenie i uwagę

ktoś zajął się jego przypadkiem

Na ulicy Spraw Ostatecznych
Hamlet spotyka staruszkę

na ulicy Spraw Ostatecznych
spotkał Hamlet drżącą staruszkę
i gdy patrzył długo w jej oczy
dwie gasnące żarówki matowe
to wyczytał że jest potomkiem
niejakiego Szymona z Cyreny

chwycił wówczas staruszkę z rękę
dał jej trochę energii i wiary
gdy stąpała po szczeblach drabiny
nieporadnie
                  niepewnie
                                  nieśmiało

potem patrzył jak dusza jej świeża
przesiąkała przez taflę lustra

patrzył
trzymał dłoń - filiżankę
aż w niej życie do reszty ostygło
aż wypite zostało do końca
jak cykuta

wzleciała do słońca

Pożegnanie Ofelii

Kącik złamanych serc pod miastem,
łoża z kamiennym baldachimem,
gruba pierzyna jest tam piaskiem.
Piasek otula łoża skrzynię.

Tam się spotkamy po rozłące,
tam się na pewno połączymy,
tam wszystkie ciała robak plącze
tam się wygodnie rozłożymy.

I wybijemy się do słońca
krzewem jaśminu lub bzu drzewem,
i tak będziemy trwać do końca.
Jakiego końca? - tego nie wiem.


Więcej tekstów
z tego cyklu
na stronie:
„Hamlet współczesny"

***
na trzęsawiskach myśli
zbieram dwulistne koniczyny
a potem łączę je w pary
żeby wysysać szczęście
z dwóch ułomnych konstrukcji
tworzących doskonałość

Witryna Mariusza Parlickiego | Haiku z tomu „Podszepty chwili" | Hamlet współczesny | Kij w mrowisko  | Limeryki  | Na wesoło | Magiczny  Kraków | Reality Shopka Szoł 2004 | PKP
czyli poetycki komentarz polityczny
Mariusza Parlickiego  | Pokrewne łącza

Zatelefonuj do mnie:
tel. kom. 0 506 167 422